piątek, 18 listopada 2016

PRÓLOGO


Ainoha !- jej imię wykrzyczane przez mężczyznę rozniosło się, obijając się o stragany na La Boqueri. Mimo panującego tłoku zatrzymała się. Doskonale wiedziała, że chodziło o nią. Poznała ten głos, tą nutkę dziecięcej radości. Z uśmiechem na ustach odwróciła się do mężczyzny przeciskającego się przez tłumy turystów i mieszkańców chcących zrobić zakupy. - Ainoha Sanchez...- pokiwał z niedowierzaniem głową, gdy podszedł bliżej.
- Marc...- uśmiechnęła się. Widać było, że on również ucieszył się na jej widok. Miał takie roześmiane oczy. Przyglądnęła mu się z nostalgią. Nachylił się nad nią, wiec natychmiast się zreflektowała całując znajomego w oba policzki. - Kupa czasu...- poprawiła spadającą jej z ramienia, wypełnioną po brzegi warzywami, szmacianą torbę. Brunet przyglądał jej się z nieukrywaną ekscytacją.
- No troszkę się pozmieniało...- wyszczerzył się. Można by odnieść wrażenie, że nadal nie wierzy w to, że ją spotkał. Miała rację minęło mnóstwo czasu ! Nie pozmieniało się troszkę, jak to powiedział piłkarz, pozmieniało się niemal wszystko. Już nie są tymi samymi ludźmi. Nigdy nie będą.
- To opowiadaj co u Ciebie !- przeszył go nieziemski błękit jej oczu...
- Córkę mam ! - niemalże krzyknął z radości. Wiedziała i on jej tak nie pasował do dojrzałego życia ! Przecież jeszcze trzy lata temu był kompletny dzieciakiem ! W jak szybkim tempie można
wydorośleć ? Nigdy nie mogła wyobrazić sobie Bartry w roli ojca.
- Wiem, gratuluję - blondynka zaśmiała się dźwięcznie.
- Czekaj, czekaj...- zmrużył oczy.- Ty...- wskazał na nią palcem- Wiesz, że mam córkę...
- Wiem też, że na imię ma Gala, jej matką a Twoją narzeczoną jest moja dawna koleżanka - poruszyła brwiami. - I, że grasz z 15 na plecach, że jesteś jedną z kluczowych postaci w klubie i że rzekomo zapewniasz spokój drużynie narodowej- zmrużyła oczy - że Daniego nie ma już w drużynie- uśmiechnęła się cwanie.
- Panie i Panowie Ainoha Sanchez jest na bieżąco z piłką nożną ! - krzyknął. Paru przechodniów się zatrzymało, większość patrzyła na nich z zaciekawieniem, a znalazł się nawet jeden starszy pan ewidentnie jej tego gratulujący. Uśmiechnęła się ukazując perfekcyjne, białe zęby. - Kawa ?- spojrzał z nadzieją. Skinęła głową. Mężczyzna mimo jej wyraźnych sprzeciwów zabrał jej torbę z zakupami i ruszył w stronę znanej kawiarni.
- Zmieniło się coś ?- zapytał upijając łyka Carmelowego Machiatto.
- Zależy o co pytasz...- spojrzała na niego spod wachlarza długich czarnych rzęs. Domyślała się o co pytał, jednak miała nadzieje, że mimo wszystko powstrzyma się od zadania tego pytania.
- Wiesz z jakim numerem gram w drużynie, domyślam się, że wiesz jeszcze więcej...- wzruszyła ramionami- Zainteresowałaś się piłką czy kimś konkretnym... ?- starał się wyczytać coś z jej oczu, znał tylko jedną osobę, której ta trudna sztuka się udawała. Uśmiechnęła się.
- Marc nie poruszajmy tego...
- Bo ?
- Bo nie ma o czym mówić...- oznajmiła pogodnie.
- Wiesz co by mi zrobił, jakby się dowiedział że Cię spotkałem ? Ainoha proszę Cię...- zaczął ale nie dane mu było skończyć.
- Marc nie. Dla mnie ten temat jest zamknięty... Mówiłam Ci wtedy powtórze teraz... Nie interesuje mnie miano WAG. Nikogo nie oceniam, ale ja nie jestem jak tamte dziewczyny. Nie dałabym sobie rady żyjąc na świeczniku. Nie jestem zainteresowana dzieleniem się z całym światem moim życiem prywatnym. Pozowaniem na ściankach. Oglądaniem meczów pod ostrzałem fleszy. I najważniejsze... -westchnęła, chciała ukryć jak było jej żal- ...nie można zbudować prawdziwej fajnej relacji na kłamstwie.
- Więc tylko o to chodzi ? O to, że chciał Cię chronić ?- uśmiechnęła się, kręcąc z niedowierzaniem głową. Naprawdę nie miała ochoty wracać do tamtych dni. Dla niej ten temat się zamknął zanim się zaczął - Tak Ainoha on chciał Cię w ten sposób ochronić...- rozkręcał się więc uznała, że to ostatni moment na przerwanie tego monologu nim zajdzie to za daleko.
- Marc, Marc, Marc...- uśmiechnęła się zwracając tym samym uwagę piłkarza.
- Powiedz mi szczerze czy oprócz tego, że poznałaś go jako właściciela klubu a nie piłkarza jest jakikolwiek inny powód ? - spuściła wzrok. Spojrzała na swoją prawą dłoń. Wzięła głęboki wdech unosząc ją w górę.

- Jeden. Jestem zaręczona...

*********************************************************************************

Cześć !
Jest mi bardzo miło, że tu trafiłaś/eś.
Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej,
jak również, że moja historia przypadnie Ci do gustu.
Zapraszam do jej śledzenia.
Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam i mam nadzieję do zobaczenia !
Laila. 


8 komentarzy:

  1. Witaj po długiej przerwie moja droga! :* Jeśli mam być szczera, przeczuwałam, że kiedyś wrócisz. No i proszę - ten dzień nadszedł! Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętasz, czy nie, ale bądź pewna, że się mnie stąd nie pozbędziesz. I Ty dobrze wiesz dlaczego! :p
    Po pierwsze: punktujesz u mnie niesamowicie za tytuł bloga (wahałam się między tą sentencją a drugą przy wyborze wzoru na tatuaż i w końcu wybrałam co innego, ale może jeszcze kiedyś wers z "Waka Waka" się u mnie pojawi xd). Po drugie: zdjęcie z photobloga z oczywistych powodów nakazało mi się tutaj niezwłocznie stawić. Po trzecie: La Boqueria <3 Po czwarte: taki tajemniczy i zachęcający prolog. No i po piąte: Twój kunszt i talent obligują mnie do czytania wszystkich Twoich dzieł. :D
    Czekam niecierpliwie na pierwszy rozdział, a Ciebie zapraszam na moje blogi w wolnej chwili. ;) Tego co się u mnie dzieje dowiesz się tu: http://lilas-word.blogspot.com

    Pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miałabym Cie nie pamiętać, jak jestem najwierniejszą fanką od samego początku <3
      Jak Ty mnie potrafisz zawstydzić ! Teraz to sama za siebie trzymam kciuki żeby nie zawieść...
      U Ciebie jestem stałym gościem, więc namawiać mnie z pewnością nie musisz ;*
      I bardzo ale to bardzo Ci dziękuję <3
      A co do tatuażu mam nadzieję, że ten napis pojawi się na moim przedramieniu jeszcze w tym roku ;)

      Usuń
  2. no ja na pewno tu zostanę ;) zaczyna się mega ciekawie więc nie mogę się doczekać kolejnej części :* ney21

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje, że zaprosiłaś mnie do siebie.
    Bardzo tajemniczy początek i jestem bardzo ciekawa co będzie dalej, także zostaje tu.
    Życzę weny i do zobaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zosataję ♥ Podoba mi się, jestem ciekawa dalszego rozwoju akcji

    OdpowiedzUsuń