Ainoha
!- jej imię
wykrzyczane przez mężczyznę rozniosło się, obijając się o
stragany na La Boqueri. Mimo panującego tłoku zatrzymała się.
Doskonale wiedziała, że chodziło o nią. Poznała ten głos, tą
nutkę dziecięcej radości. Z uśmiechem na ustach odwróciła się
do mężczyzny przeciskającego się przez tłumy turystów i
mieszkańców chcących zrobić zakupy. - Ainoha Sanchez...-
pokiwał z niedowierzaniem głową, gdy podszedł bliżej.
-
Marc...- uśmiechnęła
się. Widać było, że on również ucieszył się na jej widok.
Miał takie roześmiane oczy. Przyglądnęła mu się z nostalgią.
Nachylił się nad nią, wiec natychmiast się zreflektowała całując
znajomego w oba policzki. - Kupa czasu...- poprawiła spadającą jej
z ramienia, wypełnioną po brzegi warzywami, szmacianą torbę.
Brunet przyglądał jej się z nieukrywaną ekscytacją.
-
No troszkę
się pozmieniało...- wyszczerzył się. Można by odnieść wrażenie,
że nadal nie wierzy w to, że ją spotkał. Miała rację minęło
mnóstwo czasu ! Nie pozmieniało się troszkę, jak to powiedział
piłkarz, pozmieniało się niemal wszystko. Już nie są tymi samymi
ludźmi. Nigdy nie będą.
-
To opowiadaj co u Ciebie !- przeszył
go nieziemski błękit jej oczu...
-
Córkę
mam ! - niemalże krzyknął z radości. Wiedziała i on jej tak nie
pasował do dojrzałego życia ! Przecież jeszcze trzy lata temu był
kompletny dzieciakiem ! W jak szybkim tempie można
wydorośleć ? Nigdy nie mogła wyobrazić sobie Bartry w roli ojca.
wydorośleć ? Nigdy nie mogła wyobrazić sobie Bartry w roli ojca.
-
Wiem, gratuluję
- blondynka zaśmiała się dźwięcznie.
-
Czekaj, czekaj...- zmrużył
oczy.- Ty...- wskazał na nią palcem- Wiesz, że mam córkę...
-
Wiem też,
że na imię ma Gala, jej matką a Twoją narzeczoną jest moja dawna
koleżanka - poruszyła brwiami. - I, że grasz z 15 na plecach, że
jesteś jedną z kluczowych postaci w klubie i że rzekomo zapewniasz
spokój drużynie narodowej- zmrużyła oczy - że Daniego nie ma już
w drużynie- uśmiechnęła się cwanie.
-
Panie i Panowie Ainoha Sanchez jest na bieżąco
z piłką nożną ! - krzyknął. Paru przechodniów się zatrzymało,
większość patrzyła na nich z zaciekawieniem, a znalazł się
nawet jeden starszy pan ewidentnie jej tego gratulujący. Uśmiechnęła
się ukazując perfekcyjne, białe zęby. - Kawa ?- spojrzał z
nadzieją. Skinęła głową. Mężczyzna mimo jej wyraźnych
sprzeciwów zabrał jej torbę z zakupami i ruszył w stronę znanej
kawiarni.
-
Zmieniło
się coś ?- zapytał upijając łyka Carmelowego Machiatto.
-
Zależy o
co pytasz...- spojrzała na niego spod wachlarza długich czarnych
rzęs. Domyślała się o co pytał, jednak miała nadzieje, że mimo
wszystko powstrzyma się od zadania tego pytania.
-
Wiesz z jakim numerem gram w drużynie,
domyślam się, że wiesz jeszcze więcej...- wzruszyła ramionami-
Zainteresowałaś się piłką czy kimś konkretnym... ?- starał się
wyczytać coś z jej oczu, znał tylko jedną osobę, której ta
trudna sztuka się udawała. Uśmiechnęła się.
-
Marc nie poruszajmy tego...
- Bo
?
-
Bo nie ma o czym mówić...-
oznajmiła pogodnie.
-
Wiesz co by mi zrobił,
jakby się dowiedział że Cię spotkałem ? Ainoha proszę Cię...-
zaczął ale nie dane mu było skończyć.
-
Marc nie. Dla mnie ten temat jest zamknięty...
Mówiłam Ci wtedy powtórze teraz... Nie interesuje mnie miano WAG.
Nikogo nie oceniam, ale ja nie jestem jak tamte dziewczyny. Nie
dałabym sobie rady żyjąc na świeczniku. Nie jestem zainteresowana
dzieleniem się z całym światem moim życiem prywatnym. Pozowaniem
na ściankach. Oglądaniem meczów pod ostrzałem fleszy. I
najważniejsze... -westchnęła, chciała ukryć jak było jej żal-
...nie można zbudować prawdziwej fajnej relacji na kłamstwie.
-
Więc
tylko o to chodzi ? O to, że chciał Cię chronić ?- uśmiechnęła
się, kręcąc z niedowierzaniem głową. Naprawdę nie miała ochoty
wracać do tamtych dni. Dla niej ten temat się zamknął zanim się
zaczął - Tak Ainoha on chciał Cię w ten sposób ochronić...-
rozkręcał się więc uznała, że to ostatni moment na przerwanie
tego monologu nim zajdzie to za daleko.
-
Marc, Marc, Marc...- uśmiechnęła
się zwracając tym samym uwagę piłkarza.
-
Powiedz mi szczerze czy oprócz tego, że
poznałaś go jako właściciela klubu a nie piłkarza jest jakikolwiek inny powód ? - spuściła wzrok. Spojrzała na swoją prawą
dłoń. Wzięła głęboki wdech unosząc ją w górę.
-
Jeden. Jestem zaręczona...
*********************************************************************************
Cześć
!
Jest
mi bardzo miło, że tu trafiłaś/eś.
Mam
nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej,
jak
również, że moja historia przypadnie Ci do gustu.
Zapraszam
do jej śledzenia.
Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.
Pozdrawiam
i mam nadzieję do zobaczenia !
Laila.
Witaj po długiej przerwie moja droga! :* Jeśli mam być szczera, przeczuwałam, że kiedyś wrócisz. No i proszę - ten dzień nadszedł! Nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętasz, czy nie, ale bądź pewna, że się mnie stąd nie pozbędziesz. I Ty dobrze wiesz dlaczego! :p
OdpowiedzUsuńPo pierwsze: punktujesz u mnie niesamowicie za tytuł bloga (wahałam się między tą sentencją a drugą przy wyborze wzoru na tatuaż i w końcu wybrałam co innego, ale może jeszcze kiedyś wers z "Waka Waka" się u mnie pojawi xd). Po drugie: zdjęcie z photobloga z oczywistych powodów nakazało mi się tutaj niezwłocznie stawić. Po trzecie: La Boqueria <3 Po czwarte: taki tajemniczy i zachęcający prolog. No i po piąte: Twój kunszt i talent obligują mnie do czytania wszystkich Twoich dzieł. :D
Czekam niecierpliwie na pierwszy rozdział, a Ciebie zapraszam na moje blogi w wolnej chwili. ;) Tego co się u mnie dzieje dowiesz się tu: http://lilas-word.blogspot.com
Pozdrawiam serdecznie! :*
Jak miałabym Cie nie pamiętać, jak jestem najwierniejszą fanką od samego początku <3
UsuńJak Ty mnie potrafisz zawstydzić ! Teraz to sama za siebie trzymam kciuki żeby nie zawieść...
U Ciebie jestem stałym gościem, więc namawiać mnie z pewnością nie musisz ;*
I bardzo ale to bardzo Ci dziękuję <3
A co do tatuażu mam nadzieję, że ten napis pojawi się na moim przedramieniu jeszcze w tym roku ;)
no ja na pewno tu zostanę ;) zaczyna się mega ciekawie więc nie mogę się doczekać kolejnej części :* ney21
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuję ! ;*
UsuńDziękuje, że zaprosiłaś mnie do siebie.
OdpowiedzUsuńBardzo tajemniczy początek i jestem bardzo ciekawa co będzie dalej, także zostaje tu.
Życzę weny i do zobaczenia.
Bardzo dziękuję i pozdrawiam ! ♥
UsuńZosataję ♥ Podoba mi się, jestem ciekawa dalszego rozwoju akcji
OdpowiedzUsuń♥
OdpowiedzUsuń